Kim jestem dokąd zmierzam II

medytacja_3

Każdy z ludzi potrzebuje odnalezienia dla siebie celu i sensu życia. Brak życiowych celów, brak poczucia sensowności życia jest przyczyną wielu kryzysów, załamań, depresji oraz plagi samobójstw. Mistrzowie Orientu od początku istnienia ludzkiej cywilizacji polecają poszukiwanie siebie w głębi swej Jaźni czy Duszy, zrozumienia swojego własnego miejsca i roli w społeczeństwie, co jest istotą w poszukiwaniu sensu życia. Kim Jestem, Dokąd Zmierzam, Skąd Pochodzę – to Trzy Wielkie Pytania, jakie tak starożytni jak i współcześni Mędrcy polecali człowiekowi do rozważań, refleksji czy rozmyślań. Wystarczy zaczerpnąć kilka czy kilkanaście głębokich oddechów, skupić się i wczuć w siebie, w swoje ciało i swoją istotę, a potem utrzymywać jedno z tych wielkich badawczych pytań, obserwując pojawiające się reakcje myśli, uczuć, skojarzeń, wspomnień czy uzmysłowień. To ważne, aby móc swobodnie poświęcić na badanie swego wnętrza chociaż kilkanaście minut i próbować dociekać sedna siebie przez długi okres czasu, kilku miesięcy czy kilku lat, tak aby odkryć jak najgłębsze cele i sens życiowej pielgrzymki. Kim Jestem? – to bardzo podstawowe pytanie, rodzaj zadumy, a wytrwałym odpowiedź na pewno się wykrystalizuje pod wpływem dłuższego czasu prób i eksperymentów z tym samozapytywaniem! Dobrze jest ciekawsze refleksje zapisywać, aby później móc podsumować swoją drogę samopoznania swej istoty.
Niechaj się człowiek nie zadowala prostymi, szybkimi i banalnymi odpowiedziami ani w ogóle znanymi frazesami, jakie z pewnością będą się pojawiać, ale niech cierpliwie drąży i bada głębokości swej własnej indywidualności. Nie jesteśmy ograniczeni ani płcią, ani wiekiem, ani zawodem, rasą czy religią i jako istniejące byty, Dusze czy Jaźnie możemy wniknąć głęboko w wewnętrzną prawdę o sobie samych. A przecież był to rodzaj zadumy, refleksji, znany u wszystkich ludów indoeuropejskich, także słowiańskich. Jeśli leżysz, leż płasko na plecach, z rozrzuconymi luźno rękoma i nogami, a jeśli siedzisz, to siedź prosto, mocno, stabilnie i luźno, a do badania swej wewnętrznej istoty przymknij oczy i odczuwaj siebie w ciele! Najlepszą pozycją ciała do rozmyślań i kontemplacji jest siedzenie klęczne (po japońsku), albo siedzenie skrzyżne z podwiniętymi pod siebie nogami (po turecku). Oba sposoby siedzenia, zwane też naturalnymi dobrze wpływają na zdrowie, pracę serca, poprawę krążenia i relaksację, chociaż ludzie chorzy, zesztywniali, muszą się czasem przyzwyczaić do tych sposobów siedzenia w czasie zadumy, autorefleksji czy medytacji. Wielkie pytania studiowane są jako rodzaj badania siebie tak przez mistyków chrześcijańskich w klasztorach, jak i przez adeptów buddyjskiego zen czy też przez medytujących joginów, a także w tradycji zarathusztrańskiej. Uświadomienie sobie głębiej swej natury, tego kim się jest i dokąd zmierza ludzka Dusza, Jaźń, wyzwala człowieka z wielu problemów jak nieśmiałość, niepewność, niepokój, poczucie błądzenia, grzeszności, nieadekwatności, wyzwala z wielu uciążliwości osadzając osobę we właściwym miejscu, we właściwej roli, we właściwej pracy, związku, misji, we właściwym czasie i towarzystwie. Życie czy los przestaje przeszkadzać, a zaczyna pomagać, jeśli człowiek staje się sobą, tym, kim naprawdę jest i spełnia się spontanicznie!

Mistrz czy Mędrzec jakiś, może Jasnowidz mógłby w zasadzie wskazać człowiekowi jego rolę i miejsce oraz zadania do spełnienia, cele do realizacji w życiu, ale cóż z tego za pożytek, jeśli osoba nie ma dość wiary i zaufania, aby w takie informacje uwierzyć. Dlatego rzeczywiści Mędrcy raczej pomagają człowiekowi, aby dowiedział się jak zrobić ten wysiłek samopoznania i zrozumieć siebie, niźli podają informację o zadaniach indywidualnych danej duszy. Mistrzowie stosują metodę naprowadzania, wskazują kierunek i opisują jak wygląda miejsce, do którego trzeba dojść, ale człowiek musi podjąć trud praktykowania, aby osiągnąć cel. Mistrz daje pewną wiedzę ogólną, właśnie taką, że zapytywanie usilne samego czy samej siebie pytaniem o to, kim się naprawdę jest, prowadzi do polepszenia losu i harmonii z życiem, a także uwalnia od depresji i załamań, uwalnia od skłonności samobójczych z powodu zwątpienia w sens życia i poczucia bezsensowności czegokolwiek, a jest to bardzo wiele. Człowiek rozumiejący sam siebie będzie też z łatwością podejmować właściwe i słuszne decyzje, a te zawsze się w życiu opłacają i przynoszą korzyść!

Karman to nic innego niż los, splot uwarunkowań, okoliczności, które rodzą określone, często niespodziewane skutki, a jedną z możliwości gruntownej autoanalizy, badania siebie jest uświadamianie sobie jak dawne własne pragnienia, myśli, obawy czy wyobrażenia wpływają na obecne ludzkie życie. Dzisiejsze przeznaczenie częstokroć wynika jedynie ze splotu dawniejszych przyczyn, decyzji, pragnień, nawyków, sposobu wychowania, wiedzy, jaką człowiek nabył! W szczególności, dziecięce marzenia, plany czynione w wyobraźni mogą znacznie wpływać na dorosłe decyzje, wybory czy współtworzyć sytuacje w życiu, a wielu ludzi nie kojarzy tych możliwych przyczyn ze znacznie późniejszymi skutkami. Któż pamięta swoje sny, marzenia, pragnienia czy obawy sprzed dziesięciu czy trzydziestu albo i więcej lat? Któż przygląda się temu, co stwarza splot wielu różnych działań, decyzji czy pragnień! Oczywiście, badanie zagadnienia – kim jestem – musi też uwzględnić fakt, że inni, w tym właśni rodzice wpływają na człowieka i modyfikują go w jakimś stopniu kształtując wedle swej woli, ale ludzka istota nie musi cierpieć za grzechy i błędy rodziców, może się od nich uwalniać i wyzwolić!

Uzdrowienie z przewlekłych chorób często współgra z pracą nad uświadomieniem sobie wszystkiego, co przyczyniło się do powstania patologicznego stanu, ze szczególnym uwzględnieniem tych czynników, które są własnymi błędami, złym stylem życia, niewłaściwymi czynami czy złą myślą! Nawet jednak jak uzdrowiciel podpowiada możliwe przyczyny, to człowiek musi przyjrzeć się sobie gruntownie i wniknąć w warstwy swej pamięci sprzed wielu lat czy dziesięcioleci, aby zweryfikować rzeczywiste przyczyny i stany, które wywołują dzisiejszą reakcję, skutek! Samouświadomienie takich dawnych przyczyn już zwykle samo w sobie przynosi ulgę, a pozytywne sugestie terapeuty czy autosugestie pomagają wymazać z wnętrza i rozładować nagromadzoną psychiczną energię emocji, myśli, pragnień, obaw, gniewu, żalu, smutku czy koszmarnych wspomnień z dawnych lat! Często przyczyną patologii, cierpień czy chorób nie są wcale drastyczne przeżycia, ale prozaiczne błędne i fałszywe przekonania, za które się walczyło z pełnym emocjonalnym zaangażowaniem. Mistyka nazywa psychicznym rakiem wierzenie w dogmat, który w rzeczywistości nie jest prawdziwy, a takich można nauczyć się w szkole na lekcji historii czy od rodziców, bo jednak nie bocian przynosi dzieci ani nie rodzą się one z kapusty; a i dostarcza ich błędna wiara religijna czy kłamstwa polityków. Psychiczny trąd, gangrena czy rak, jak nazywa się błędne i fałszywe wierzenia, przekonania czy dogmaty mogą być i często są istotnym przyczynkiem do występujących całkiem rzeczywiście chorób fizycznych, a uwolnienie się od fałszywych poglądów bardzo często bywa przyczyną cudu uzdrowienia, czyli mówiąc medycznie nagłego, samoistnego ustąpienia choroby, samowyleczenia!

Zarówno w poszukiwaniu Oświecenia jak i bardziej pragmatycznie, w poszukiwaniu Uzdrowienia, metody badania siebie, autoanaliza, zapytywanie o to, kim się jest może być bardzo pożyteczne i pomocne. Uwolnienie się od poczucia bezsensowności i bezcelowości życia jest dla wielu ludzi milowym krokiem naprzód w życiu, krokiem uwalniającym od samobójczych i autodestrukcyjnych skłonności, które mogą prowadzić do wyniszczenia siebie i poprzez nałogi, i poprzez wypadki, a nie tylko przez klasyczne sposoby samobójcze! Gruntowne przyjrzenie się sobie, swemu wnętrzu, wskazane jest każdemu, bez względu na wiek, kto zapętlił się w życiu i nie wie, co ze sobą zrobić dalej. Każdej osobie, która przeszła kryzys w życiu polecamy trzy wielkie samozapytania! Kim Jestem? Dokąd Zmierzam? Skąd Pochodzę? To jakby trzy klejnoty albo skarby pośród pytań, jakie człowiek może sam sobie stawiać, aby uświadamiać sobie swoją głębię, głębokość swej istoty poza czasem i przestrzenią! Ważne jest i myślenie, powtarzanie sobie pytania, a także wczuwanie się w siebie, we wnętrze swej osoby w czasie pytania i po pytaniu, kiedy pojawiają się odczucia, wrażenia i przypomnienia. Oświecenie u swych początków jest w istocie pogłębionym zrozumieniem, wyczuciem i uświadomieniem siebie i swoich relacji z otoczeniem, a także z tym, co Wysoko!

źródło:http://himalaya-tirtha.org/kim_jestem,112,,full.html

2982647864_4a1c59dda1_o-1024x648

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Kim jestem dokąd zmierzam II

      • deprechę trzymamy z daleka… 🙂 kupujemy sobie prezencik, słuchamy ulubionych przebojów najlepiej z czasów młodzieńczego buntu mają dużo energii 😉 spotykamy się z przyjaciółmi z dzieciństwa lub wieku dojrzewania, bo z tymi zawsze jesteśmy młodzi i głuptasy 🙂 no i skrobiemy bloga – to też pomaga 🙂 dużo fajnych nieznajomych można spotkać :)))))))))

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s