Lucifer- niosący światło

Powrót Lucyfera     161yzx5

Mało kto nie zna obecnie historii o zbuntowanym Lucyferze, najwspanialszym z archaniołów, który został strącony w najgłębsze rejony piekieł.Na przestrzeni lat był inspiracją dla natchnionych autorów religijnych traktatów, pisarzy, fantastów. Dziś o ile treść mitu o upadku aniołów jest powszechnie znana i uznawana, to wskazanie jej źródła nie jest już tak proste. Nasuwałoby się, że przecież opisane jest to w Biblii. Tak będzie sadziła większość ludzi wychowanych w tradycji judeochrześcijańskiej. Problem w tym, że w rzeczywistości mało który z nich ją przeczytał.

Tak naprawdę w Biblii nie ma żadnej wzmianki o Lucyferze. Przynajmniej w pierwotnej hebrajskiej wersji Starego Testamentu. W Nowym Testamencie są co najwyżej pewne fragmenty, które interpretatorzy odczytywali jako aluzję do mitu o nim. I tyle.

Ale za to w tłumaczeniach na łacinę, angielski, w Ez 14:12 (Stary Testament) pojawia się jeden, jedyny raz w Biblii słowo Lucyfer. Zresztą nie jest to specjalnie błąd, za to zinterpretowanie tego jako odniesienia do istoty piekielnej wymagało nagięcia faktów, lub porażającej niewiedzy. Na temat tego fragmentu z kontekstu badacze mówią, że odnosi się on do króla Babilońskiego Nabuchodonozora II, który nosił przydomek przetłumaczony później jako łacińskie Lucyfer. Kto nie wierzy badaczom może sam zajrzeć do tego fragmentu, jak to Jahwe (albo prorok Izajasz powołujący się na niego) daje pokaz swego „miłosierdzia” przepowiadając królowi Babilońskiemu wszystko co najgorsze, łącznie ze straceniem w otchłań. Tekst jest pełen gniewu i nienawiści, co można nawet zrozumieć, ponieważ w tamtym okresie Babilon najechał Palestynę.

Nie chodziło więc o istotę piekielną, ale człowieka z krwi i kości. Nabuchodonozor II został określony przydomkiem, który w przełożeniu na polski oznacza mniej więcej „gwiazda zarania, syn jutrzenki”. Można to przetłumaczyć na wiele sposobów, sens jednak pozostaje ten sam. Po grecku będzie to Phosphoros, zaś po łacinie Lucifer. A co to naprawdę tak znaczy?

Gdybyśmy cofnęli się 2000lat wstecz, zanim nastąpił upadek cywilizacji antycznej, pytając w Rzymie o Lucifera, czy o Phosphoros w Grecji, każdy wskazałby nam na… planetę Wenus.

Lucyfer jeszcze w czasach Starożytnego Rzymu był utożsamiany właśnie z planetą Wenus – przed wschodem słońca. Wyróżniano bowiem dwie Wenus. W zależności od fazy, można ją obserwować tylko na pewien czas przed wschodem słońca, lub pewien czas po zachodzie. Tą pierwszą zwano gwiazda poranną. Druga gwiazdą wieczorną. Gwiazda poranna to właśnie po łacinie Lucifer. Jest bardzo jasna, jaśniejsza niż inne gwiazdy. Swym pojawieniem zwiastuje świt. Zwano ją niosącą światło. Prorok Izajasz posłużył się metaforą porównując Nabuchodonozora II do światła gwiazdy porannej. Całą resztę dorobiono później. Oto cała tajemnica!

Wenus jest uosobieniem kobiecości. Reprezentuje doskonałą żeńską zasadę, ideał kobiety. Jest piękna, gdy rozświetla mroki nocy. Pod względem jasności zajmuje pierwsze miejsce wśród gwiazd (planety uznawane były za gwiazdy, zwano jest błądzącymi), ustępuje jasnością jedynie Słońcu i Księżycowi. M.in. z tego powodu zwano ją królową niebios. Czasem też władczynią świata podziemnego (noc). Jest ona związana z kultem Bogini. Odniesienia do niego znajdziemy w niemal każdej kulturze. Afrodyta, Izyda, Astarate, Isztar, Innana i wiele, wiele innych pod najróżniejszymi postaciami: matki, dziewicy, kochanki. To wszystko część prastarego kultu Bogini.

Obecnie wielu ludzi ma mylne wyobrażenia nt. tego co było kiedyś. Przyjmuje się, że starożytni czcili fikcyjnych bogów znajdujących się w abstrakcyjnym, bliżej nieokreślonym miejscu. Jednak to, że bogowie mają swoją siedzibę w niebiosach należy brać dosłownie. Planety mają w końcu imiona starożytnych bogów. Rzymski Merkury odpowiada greckiemu Hermesowi, Wenus to Afrodyta, Jupiter – Zeus, a Saturn jest tożsamy z Kronosem.
Lucyfer, był bogiem jutrzenki. Jednak jego korzenie są jednoznacznie żeńskie. Jest innym aspektem bogini Wenus. Widoczna gołym okiem, zdawała się oddziaływać swoim majestatem na cały świat. Tak samo inni bogowie, widziani czy to w ciałach niebieskich, czy konkretnych gwiazdozbiorach, czy też zjawiskach w przyrodzie.

Wenus była związana z kultem Bogini. Składało się na niego wiele obrzędów, misteriów i nauk. Kult ten sięga czasów kiedy patriarchalny porządek świata nie był obowiązującym, a w rozlicznych świątyniach szeroko były nauczane i kultywowane święte praktyki. Cielesność, seks, były wtedy czczone, przynależały wręcz do sfery sacrum.

Czas jednak mijał, nadchodziły ciemne czasy nieświadomości. Kolejne kultury były coraz mniej przychylne temu co kobiece, aż nastał okres hegemoni monoteistycznych religii, zapoczątkowany z nową siła przez ekspansję chrześcijaństwa. Dawni bogowie zostali strąceni z ołtarzy. Słońce zamieniono na Chrystusa, Merkurego podczepiano pod archanioła Michała. Żeńskie boginie, jak Afrodyta, Izyda zastąpiono Maryją, matką Jezusa. Cielesność, seks, zostały potępione, dawna wiedza zeszła do podziemia i stopniowo ulegała zapomnieniu. Lucyfer, a może właściwiej mówić o Luciferis, została potępiona i strącona w otchłań. I to samo stało się w świadomości ludzi. Żeński aspekt ogłoszono grzesznym, musiał odtąd być tłumiony i potępiany. Cielesne uciechy, starożytna wiedza, stały się symbolami istot piekielnych…

Szatan, a Lucyfer.

Szatan pierwotnie nie miał zabarwienia demonicznego. Był siłą, która wprawdzie opozycyjna do sacrum, okazywała się człowiekowi dobroczynna, poddając jego charakter próbom i wyzwaniom. Coś się stało z ludźmi, ponieważ na początku obecnej ery, najpierw Hebrajczycy (II wiek n.e.), a następnie chrześcijanie (IV wiek n.e.) tak zinterpretowali pewne ustępy w swych świętych pismach, że doczytali się historii upadku oraz utożsamili Lucyfera z Szatanem. Jako siłę złą, podjudzająca do grzechu. Ojcowie kościoła stworzyli własne interpretacje Biblii wymierzone bezpośrednio w pogańskie bóstwa.

Pentagram znak Wenus.

Co ciekawe jest to po części prawda. Starożytni obserwując ruch Wenus zauważyli, że na przestrzeni pewnego okresu czasu, gdy połączyć odpowiednio punkty miejsc koniunkcji Wenus ze Słońcem, otrzymamy… pentagram.

Od początku cywilizacji jest on znanym symbolem, utożsamianym z boskim ładem, harmonią, symbolizującym Wenus i Boginie.

pentagram11dPierwiastek męski i żeński jest doskonale widoczny w starym „pogańskim”/rodzimym symbolu krzyża,gdzie pionowa kreska symbolizuje energie męskie a pozioma żeńskie.

Został on zdegradowany dopiero w XIV wieku kiedy to posługujących się pentagramem Templariuszy uznano za wyznawców Szatana. Rozpoczęły się prześladowania i konfiskata majątku.

W XIX wieku podzielono pentagram na „dobry” i „zły”, co jest niezbyt trafionym podziałem i nie znajduje większego odzwierciedlenia w starożytnej wiedzy.

Pentagram jest związany z Wenus, z triumfem światła nad ciemnością. Rozumu i ducha, nad niewiedzą i ignorancją.

Symbolika Lucyfera

Światło Lucyfera symbolizuje oświecenie i wiedzę. Odnosząc się do symboliki Wenus, także to co żeńskie, również seksualność. Inteligencja, ład, sprawiedliwość – ogólnie wyższe wartości moralne. Ciekawe, ponieważ na ogół to męska zasada była tym co światłe i niosące zrozumienie. Natomiast to co żeńskie było uznawane za ciemne, nieświadome, dzikie i nieokrzesane, wręcz zwierzęce. Uosobienie kobiecości, Wenus, nakłania ku refleksji i zrewidowaniu tego niesprawiedliwego poglądu.

Przez poprzednie niemal 2000 lat Lucyfer był w upadku, zarazem samodzielne myślenie wolne od dogmatów, rzeczywiste umiłowanie wyższych wartości, seksualność, uniwersalna wiedza – one również były w upadku.

Jednak znowu czas mija, dzień po dniu cykle kosmiczne dopełniają się, a mroki niewiedzy jakie zawisły nad ludzkością są stopniowo rozświetlane. Wiedza, wgląd, powrót do boskiego ładu, są tym co może pomóc odróżnić ziarna od plew jakich nazbierało się dookoła przez ostatnie kilka tysięcy lat.

http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/5856/powr%C3%B3t-lucyfera.

 

koniunkcje Wenus ze Słońcem następują w przybliżeniu 13 razy na 8 lat ziemskich (ruch Wenus i Ziemi jest bliski rezonansu 13:8). Z tego powodu wykres jej położenia na niebie ma pięciokątną symetrię.

Venus_pentagram

gwiazda poranna

Gwiazda Poranna (z łac. Stella matutina, Lucifer) – nazwa planety Wenus, charakteryzującej się tym, że widać ją najdłużej nad ranem, przed wschodem, kiedy już inne gwiazdy stają się niewidoczne z powodu światła słonecznego.

W starożytności pogańskiej było to jedno z mitologicznych i poetyckich określeń, po grecku Fosforos, po łacinie Lucifer. W mitologi Mezopotamii jedno z uosobień bogini Isztar, bogini wojny i miłości.

W starożytnym Rzymie termin-Lucyfer stosowany był przez astrologów do określenia gwiazdy porannej, czyli planety Wenus widocznej nad horyzontem przed wschodem Słońca. Słowo było najprawdopodobniej dosłownym tłumaczeniem greckich eosphoros (eώσφορος) – „niosący świt” lub phosphoros (φώσφορος) – „niosący światło”.W księdze Izajasza 14,12. W oryginalnym tekście hebrajskim występuje ono jako helel ben-szachar (הילל בן שחר po hebrajsku). Helel oznacza planetę Wenus, zaś ben-szachar to świetlisty syn poranka.

Poniżej znajduje się legenda miłości Lucyfera, do ziemskiej kobiety. Nie wiadomo, czy jest prawdziwa, ale jak powiadają w każdej legendzie istnieje ziarenko prawdy.

W czasach, kiedy Lucyfer był jeszcze aniołem Pana i miał za zadanie pilnować, sprawdzać i karać ludzi, zobaczył na ziemi piękną kobietę. Legenda głosi, że Lucyfer zapałał do tej kobiety wielką miłością.

Jednak aniołowi nie wolno było wchodzić w tego rodzaju związki z mieszkankami Ziemi. Dlatego Lucyfer mógł jedynie z daleka podziwiać swoją ukochaną.

Wkrótce potem jednak doszło do spotkań kochanków a za przeciwstawienie się woli Pana, nadszedł upadek Lucyfera co sprawiło,że został całkowicie pozbawiony jej widoku. Pan strącił go w otchłań z,której dna nie mógł widzieć powierzchni Ziemi i tej,którą kochał. Ale inni aniołowie wiedzieli o uczuciu Lucyfera do ziemianki i zwrócili się do Pana z prośbą o łaskę dla swego przyjaciela.

Pan był początkowo nieubłagany. Nikomu nie wolno sprzeciwiać się Stwórcy, Lucyfer sam jest sobie winien! W końcu jednak pod naciskiem anielskiej braci pan ustąpił, choć, jak się okazało, dobrze wiedział, że jego łaska na nic się potępionemu nie zda.

Pan postanowił bowiem, że Lucyfer będzie miał prawo wędrować po Ziemi raz na sto lat. I tak właśnie Lucyfer z mitu, co sto lat pojawia się na Ziemi i wędruje po niej przez krótki czas.Owej wytęsknionej, kobiety nigdy już nie zobaczył,bo umarła nim opuścił otchłań. Pan jednak postanowił,że Lucyfer nigdy nie wyzbędzie się tęsknoty ani bólu. Dobrze wiedział, że powtarzające się przez całą wieczność wędrówki nieszczęśnika pozostaną daremne. Tym sposobem Pan mimo wszystko zemścił się na nieposłusznym aniele.

Jeśli by oprzeć się na tej legendzie to stawia ona niosącego światło w świetlanym wręcz aspekcie ..za to spotkać pana to prawdziwy pech 🙂 ..pech,który przydarzył się całej ludzkości 😀

Ale to tylko bajanie starych bab 😉

źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyfer

diabel-plomienie-aniol

Reklamy

6 uwag do wpisu “Lucifer- niosący światło

  1. biorąc pod uwagę przekazy ustne , tłumaczenia z wielu przekładów i jeszcze archaizm słów… ta biblia ulegała zmianom. Wierząc, że zawiera słowo natchnione wygląda, że Bóg chciał by zmiany się dokonały… tak więc najdzielniejszy/wierniejszy anioł – rycerz stał się najmroczniejszym… najsmutniejsze jest to, że nie umarł przez zapomnienie/przemilczenie żyje śród ludzi z gadżetami, muzyką, symbolami, zachowaniami…

    Polubienie

  2. wiem co mówię – opętanie nie jest fajne!
    życzę byś nigdy nie zaznała takiego doświadczenia, pozdrawiam serdecznie… gdyby Ci się jednak przytrafiło Wierzę w Boga… pomaga 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s